Witam!
Data dodania: 2014-08-03
Witam wszystkich.
Nazywam się Mateusz i wraz z żoną Kasią w 2009r postanowiliśmy urządzić sobie własne gniazdko. Po krótkim zastanowieniu wybraliśmy wspólnie projekt "Dom w rododendronach" wersja mała 105 m2 chyba. Już nie jest dostępny na stronie internetowej a projektu szukać mi się nie chce :).
Dlaczego ten projekt? - Otóż porównaliśmy nasze możliwości finansowe do potrzeb powierzchniowych domu i uznaliśmy że ten dom będzie dość tani w wykonaniu a i dość przestronny byśmy czuli się w nim swobodnie.
Na koniec powieddzieliśmy sobie :Jak się dzieciom nie będzie podobało to niech sobie dobudują" :D
Wiec zaczynamy opis :D
Odrazu zaznaczam że opis będzie etapowy.
Budowa zaczęła się hmm... powiedzmy że fundamenty wylane zostały w 2011 więc poprostu na każdym poście będziemy w raz z żoną pisać datę rozpoczęcia jaką pamiętamy i jak dojdziemy do momentu obecnego to wtedy już będzie wszystko jak trzeba.
Pierwsze papiery. Zaczeliśmy je robić w 2010.
Maaasakra.... Jak urzędy potrafią działać wolno to ja wiem ale by budowlane działy załatwiały wszystko prawie 7 miesięcy to już mała przesada.
Czekaliśmy cierpliwie, płaciliśmy za wszystkie mapki i papierki i odrolnianie działki. Cóż jeszcze 2 lata wcześniej kosiło się tam trawę dla krówki lub ziemniaki sadziło więc sami chyba rozumiecie.
Ale daliśmy radę trochę kierownik budowy pomógł i dotarliśmy do momentu tyczenia.
Gdzieś we wrześniu 2010 przyjechał pan z lunetą i wytyczył (zdjęcia marne bo z komórki ale są)

Nazywam się Mateusz i wraz z żoną Kasią w 2009r postanowiliśmy urządzić sobie własne gniazdko. Po krótkim zastanowieniu wybraliśmy wspólnie projekt "Dom w rododendronach" wersja mała 105 m2 chyba. Już nie jest dostępny na stronie internetowej a projektu szukać mi się nie chce :).
Dlaczego ten projekt? - Otóż porównaliśmy nasze możliwości finansowe do potrzeb powierzchniowych domu i uznaliśmy że ten dom będzie dość tani w wykonaniu a i dość przestronny byśmy czuli się w nim swobodnie.
Na koniec powieddzieliśmy sobie :Jak się dzieciom nie będzie podobało to niech sobie dobudują" :D
Wiec zaczynamy opis :D
Odrazu zaznaczam że opis będzie etapowy.
Budowa zaczęła się hmm... powiedzmy że fundamenty wylane zostały w 2011 więc poprostu na każdym poście będziemy w raz z żoną pisać datę rozpoczęcia jaką pamiętamy i jak dojdziemy do momentu obecnego to wtedy już będzie wszystko jak trzeba.
Pierwsze papiery. Zaczeliśmy je robić w 2010.
Maaasakra.... Jak urzędy potrafią działać wolno to ja wiem ale by budowlane działy załatwiały wszystko prawie 7 miesięcy to już mała przesada.
Czekaliśmy cierpliwie, płaciliśmy za wszystkie mapki i papierki i odrolnianie działki. Cóż jeszcze 2 lata wcześniej kosiło się tam trawę dla krówki lub ziemniaki sadziło więc sami chyba rozumiecie.
Ale daliśmy radę trochę kierownik budowy pomógł i dotarliśmy do momentu tyczenia.
Gdzieś we wrześniu 2010 przyjechał pan z lunetą i wytyczył (zdjęcia marne bo z komórki ale są)

Komentarze